Jagna Ambroziak

Prywatnie

Pisanie jest dla mnie szansą na zaspokojenie potrzeby „gadulstwa”, którego w gabinecie psychoterapeutycznym uprawiać nie mogę.

Pisząc, poszukuję języka do opowiadania o naszej psychice bez używania niezrozumiałych pojęć psychologicznych.

W przyszłym roku będzie miał miejsce mój debiut literacki [mam nadzieję].

Zawodowo

Jestem psychologiem klinicznym i psychoterapeutą. Współtwórcą Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii. Pracuję z Osobami dorosłymi, zarówno kobietami, jak i mężczyznami. Cierpią na depresje, stany lękowe, zmagają się z życiowymi kryzysami, poszukują tożsamości. Chcą pokonać lęk i móc w końcu kochać, angażować się, czy też opuścić toksyczne relacje, osobiste lub zawodowe.

Moje zamiłowanie do rozumienia ludzi i pomocy w realizacji ich prawdziwego potencjału wyniosłam z domu rodzinnego, od dzieciństwa uczestnicząc w zażartych dyskusjach filozofów, logików, pedagogów i psychologów.

Zewnętrze

Osobisty styl opowiada naszą historię. Pomaga się mniej bać, korzystać z życia. Bywa manifestacją tożsamości, formą buntu, walki o siebie. Można w nim odnaleźć ślady dzieciństwa, a czasem jego przemożny wpływ. Pragnienia i frustracje naszych rodziców, mieszają się w nim z naszymi.

Opowieści na blogu są meta – zapisem spotkań z kobietami w gabinecie psychoterapeuty. Interesuje mnie konfrontowanie fałszywego i wszechobecnego podziału na kobiety „próżne” i „głębokie”, godzenie tego, co niesłusznie postrzegane jako rozłączne czy wykluczające się. Chciałabym, byśmy „rozgrzeszone” mogły czerpać z obydwu części naszej psychiki. Dbałość o ubiór jest wieloznaczna, wystarczy uważnie patrzeć…

Wnętrze

Fascynuje mnie psychoterapia i psychoterapeuta widziani oczyma Pacjenta. Uczucia, myśli, zmagania, przeplatanie się miłości z nienawiścią, lęku z odwagą. Wyłanianie się „nowego lądu”, na którym można być po prostu sobą, mając za świadka i wsparcie terapeutę.  Znajdą się tutaj fabularyzowane zapisy  [ napisane z zachowaniem zasady poufności] różnych momentów psychoterapii, dające posmak tego, co się tam naprawdę dzieje, a co ma niewiele wspólnego z krążącymi na ten temat żartami.

Są tu też po prostu refleksje nad różnymi momentami naszego życia. Ufam, że uniwersalne.